sobota, 25 czerwca 2011

Dojechaliśmy!

Uwaga, od paru godzin jesteśmy już na miejscu. Chłopcy rozpakowali się i teraz grają w piłkę, a już wieczorem zaczniemy naszą obrzędowość specjalnym kominkiem. Wszyscy zdrowi i zadowoleni (mam nadzieję). Jeśli nie odbieram telefonów, to znaczy, że rozwiązuję ważne problemy z zuchami i proszę o cierpliwość :). Polecam opcję 'follow by e-mail" z prawej strony okna - będą Państwo na bieżąco informowani przez newsletter. Pozdrawiam!

1 komentarz: