Dzisiaj dalej brzydko, choć już przestało padać. Trudno nam uwierzyć, ale to już połowa wyjazdu - szybko zleciało :) Dziś chłopcy mieli turniej walki na otulinowe miecze, a poza tym sporo gier, chociaż nie wiem dokładnie jakich, bo wyręczali mnie moi koledzy z kadry innej gromady. Ja zrobiłem sobie parę godzin wolnego - pierwszą przerwę od tygodnia. Mam nadzieję, że niedługo pojawi się tu też wpis od jednego z zuchów.
Pozdrawiamy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz